"Jestem dwudziestoparoletnim kolesiem. Mam swoje pasje, cele i marzenia. Lubię to, co robię na codzień - powiem więcej - sprawia mi to sporo satysfakcji. Bozia nie poskąpiła mi ani rozumu ani zdrowia ani urody - nie mam prawa narzekać. Mam wielu znajomych, moje życie towarzyskie kwitnie. Kwestie materialne pozwalają mi co dzień spokojnie zasnąć. Przedemną (miejmy nadzieję) świetlana przyszłość "
Anons w serwisie randkowym ? Nie. Kolorowy scenariusz wstępu do "dorosłego" życia ? Być może. Prawidłowa odpowiedź brzmi : to zgrabna projekcja mojej osoby jaką wciskam wszystkim dookoła, ze sobą na czele. Powyższy opis nie zawiera jednego, krótkiego zdania.
Jestem gejem.
Twoją reakcję opisuje zapewne któreś ze zdań : o, następny/ je*any pederasta / to dzisiaj żadna nowość / i co z tego ? / to jego rzecz z kim sypia / powinien się leczyć / moja znajoma ma fryzjera geja / mocna wiara go wyleczy / (lub wstaw pochodne, niepotrzebne skreślić). Z logicznego punktu wiedzenia, stwierdzenie "jestem gejem" nie powinno mieć większego znaczenia. Jednak w praktyce (a przynajmniej w moim jednostkowym przypadku) urasta to do rangi problemu. A może powinienem napisać - demona. Tak, moja orientacja jest moim demonem, z którym walkę jak do tej pory przegrywam.
Czemu służyć ma ten blog ? Wyrzyganiu emocjonalnej trucizny która siedzi głęboko w trzewiach. Mam przemożną potrzebę wyrzucenia z siebie tych wszystkich lęków i myśli które towarzyszą mi od momentu pozyskania seksualnej świadomości. Płaszczyk anonimowości jaki daje internet jest dla mnie zbawieniem - najzwyczajniej nie byłbym w stanie uprawiać takiego emocjonalnego "auto porno" w rozmowie z drugim człowiekiem, w cztery oczy. Pociągnę ten eksperyment przez jakiś czas. Po cichu liczę, że dzięki niemu do mojej szafy wpadnie trochę świeżego powietrza. A może i uda się, chodź trochę, demona oswoić.
_____
Hultaj meloman poleca:
Gossip - Heavy Cross (Fred Falke Remix)
"We can play it safe, or play it cool,
follow the leader, or make up all the rules,
whatever you want, the choice is yours,
So choose"
Anons w serwisie randkowym ? Nie. Kolorowy scenariusz wstępu do "dorosłego" życia ? Być może. Prawidłowa odpowiedź brzmi : to zgrabna projekcja mojej osoby jaką wciskam wszystkim dookoła, ze sobą na czele. Powyższy opis nie zawiera jednego, krótkiego zdania.
Jestem gejem.
Twoją reakcję opisuje zapewne któreś ze zdań : o, następny/ je*any pederasta / to dzisiaj żadna nowość / i co z tego ? / to jego rzecz z kim sypia / powinien się leczyć / moja znajoma ma fryzjera geja / mocna wiara go wyleczy / (lub wstaw pochodne, niepotrzebne skreślić). Z logicznego punktu wiedzenia, stwierdzenie "jestem gejem" nie powinno mieć większego znaczenia. Jednak w praktyce (a przynajmniej w moim jednostkowym przypadku) urasta to do rangi problemu. A może powinienem napisać - demona. Tak, moja orientacja jest moim demonem, z którym walkę jak do tej pory przegrywam.
Czemu służyć ma ten blog ? Wyrzyganiu emocjonalnej trucizny która siedzi głęboko w trzewiach. Mam przemożną potrzebę wyrzucenia z siebie tych wszystkich lęków i myśli które towarzyszą mi od momentu pozyskania seksualnej świadomości. Płaszczyk anonimowości jaki daje internet jest dla mnie zbawieniem - najzwyczajniej nie byłbym w stanie uprawiać takiego emocjonalnego "auto porno" w rozmowie z drugim człowiekiem, w cztery oczy. Pociągnę ten eksperyment przez jakiś czas. Po cichu liczę, że dzięki niemu do mojej szafy wpadnie trochę świeżego powietrza. A może i uda się, chodź trochę, demona oswoić.
_____
Hultaj meloman poleca:
Gossip - Heavy Cross (Fred Falke Remix)
"We can play it safe, or play it cool,
follow the leader, or make up all the rules,
whatever you want, the choice is yours,
So choose"


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz